Kategorie
Psy

Płochacz

Od wyżła wymaga się właściwie rzeczy sprzecznych z jego naturą. Żąda się, by wystawiał zwierzynę, tj. zatrzymywał się w postawie gotowości i nie wykonywał ataku. Inaczej przedstawia się sprawa z płochaczem, którego praca oparta jest na instynkcie wyszukiwania zwierzyny dla polującego równocześnie współtowarzysza sfory.

Buszowanie polega na tym, że pies w zasięgu strzału, a więc blisko przed myśliwym, przeszukuje zarośla lub kartofliska i wypłasza zwierzynę, goniąc za nią na krótki dystans. Jeśli do buszowania używamy wyżła typu wszechstronnego, będzie on i w zaroślach wystawiał. Można wtedy, podobnie jak w polu, samemu wypłoszyć zwierzynę lub przez danie psu hasła „rusz!” nakłonić go do płoszenia. Ćwiczenie to z wyżłem należy przerabiać dopiero w drugim lub trzecim polu, gdy pies już całkowicie opanował pracę połową. W każdym razie wyżeł nie powinien „ruszać” bez rozkazu wydanego przez pana.

Płochacze właściwie z reguły nie wystawiają. Jeśli jednak trafi się taki, który „markuje” zwierzynę krótką stójką, należy go chwalić za to i zachęcać, by spokojnie „dostał”, a po chwili dopiero dawać hasło „rusz!”. Wpływ przewodnika ogranicza się zwykle do tego, by utrzymać psa „w ręce”, tzn. by nie pozwolić mu na zbyt dalekie — poza zasięg strzału — szukanie i ściganie zwierzyny oraz by go przyzwyczaić do warowania w każdym miejscu na rozkaz lub strzał.

Zadanie to jest tak zgodne z charakterem psa, że każdy płochacz (spaniel, jamnik czy większość terierów) pojmuje je w lot. Trzeba tylko, aby miał okazję do częstej praktyki w rewirze, gdzie znajduje się dostatecznie dużo zwierzyny, a tym samym nabrał pewności, że rezultatem szukania jest znalezienie wspólnego łupu.

Po strzale pies powinien warować lub co najmniej zatrzymać się albo wrócić do pana (zależnie od stałych wymagań) i na rozkaz (nie wcześniej!) przynieść postrzałka (ewentualnie po wypracowaniu śladu). Płochacz powinien posługiwać się dolnym wiatrem i nie pracować zbyt prędko. Nie znaczy to jednak, by miał myszkować w każdej bruździe, wywąchując wszystkie stare ślady czy opuszczone legowiska. Pies z dobrym węchem wkrótce nauczy się odróżniać stare ślady od świeżych.

Przy buszowaniu pies powinien zasadniczo pracować cicho, ale dopuszczalne jest, a w podszyciu nawet pożądane, by na widok ruszonej przez niego zwierzyny „dał głos”. Nie wolno jednak dopuścić do tego, by gonił zwierzynę głosem jak ogar w długim pościgu. Buszówka z płochaczem jest typem polowania, które przeciętnemu myśliwemu daje najwięcej zadowolenia, gdyż może się odbywać w każdym terenie i o każdej porze z psem nie wymagającym tak precyzyjnego układania jak wyżeł.

Spośród psów myśliwskich spaniel, ze swymi walorami przemiłego towarzysza domowego i dobrego psa myśliwskiego, mający średni wzrost (wygodny w podróży), powinien zdobyć sobie znacznie większą popularność u myśliwych, szczególnie niezawodowych. Znam za granicą doskonałych hodowców, którzy używają pointerów tylko do polowań na kuropatwy, a spaniela trzymają jako uniwersalnego towarzysza łowów na co dzień i na wszelką zwierzynę. Oczywiście trzeba spanielowi dać sposobność do częstych ćwiczeń.

Szperanie oparte jest w zasadzie na tych samych instynktach co buszowanie, z tą tylko różnicą, że ile przy buszowaniu przewodnik współpracuje z psem i kieruje nim, o tyle przy szperaniu zostawia psu prawie zupełną swobodę i oczekuje samodzielnej pracy. Szperania wymaga się od psa pośród zarośli i chaszczy, dokąd myśliwy bądź w ogóle nie może wejść, bądź nie dochodzi do strzału z powodu nieprzejrzystości terenu. W takie miejsca posyła się psa, aby ukrytą tam zwierzynę starannie wyszukał i oszczekując pędził ją myśliwemu na strzał. Można wymagać, by pies szperał na różne sposoby. Nie można jednak równocześnie uczyć go tych różnych sposobów, lecz zdecydować się na jeden z nich.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *