Kategorie
Psy

Szczekanie – Psia mowa

Wielu właścicieli, u których uczucie przeważa nad zdolnością obserwacji, mówi: „mój pies jest tak mądry, że brak mu tylko mowy, by mógł ze mną rozmawiać”. Jest to typowy przykład antropomorfizowania i wynika z nieznajomości psychiki zwierzęcia. Mowa jest zdolnością przekazywania wiadomości — obojętnie jakimi środkami. Żadne zwierzę nie jest zdolne do przekazywania wiadomości. Porozumiewanie się zwierząt polega na uzewnętrznianiu stanu, w jakim się znajdują, czy przez zachowanie się, czy też przez wydawanie odgłosów, a te z kolei stanowią bodźce dla innych zwierząt z tego samego czy nawet innego gatunku. Pies szczekając, skomląc, skowycząc, wyjąc, warcząc itd., daje tylko wyraz stanu, w jakim się w danej chwili znajduje, zawsze jednak czyni to odruchowo, a nie w celu przekazywania wiadomości. W żadnym wypadku zwierzę nie może wyrażać swego stanu psychicznego w czasie przeszłym lub przyszłym. Pies w żaden sposób nie może np. wyrazić „byłem głodny” lub „będę głodny”. Jeśli już chcemy koniecznie psią mowę przetłumaczyć na język ludzki, musimy przyzwyczaić się do używania wyłącznie czasu teraźniejszego.

I tak np. częste naszczekiwanie, pozornie bezcelowe, u wiejskich kundli „porozumiewających się” od zagrody do zagrody jest wyrazem niekiedy osamotnienia, a czasem po prostu przejawem radości życia i można by wyrazić je jednym słowem „jestem” lub „ja tu jestem”. Podobnie odpowiada sąsiad. Nadejście obcego wyzwala w psie uczucie niepewności, niekiedy graniczącej z chęcią agresji, a czasem znajdującej się na pograniczu strachu. Takie szczekanie można by przetłumaczyć na „jestem zły”, „podrażniony”, „jestem w trakcie przystąpienia do ataku” lub „jestem zaniepokojony”. Ten odzew wyzwala w towarzyszach sfory rezonans psychiczny — wprowadza je w podobny nastrój powoduje, że ulegając instynktowi sfory przyłączają się do agresji przeciwko obcemu. W rzadszych wypadkach, gdy prowodyr jest pod przemożnym wpływem strachu przed groźnym przeciwnikiem — towarzyszom sfory również udziela się strach i wyzwala u nich odruch ucieczki. Czasem zjawisko to może ulec komplikacji, gdy niektóre z psów ó dominującym instynkcie bojowym wpadną w nastrój bojowy — wtedy „groźne” szczekanie podziała jako bodziec hamujący instynktowną ucieczkę, wyzwalając i w bardziej z natury tchórzliwych osobnikach odruch ataku, w konsekwencji czego przyłączą się i one do atakujących.

Radosne szczekanie na przywitanie pana jest wyrazem zadowolenia z nawiązania kontaktu z przewodnikiem. Podobnie pies wyraża skomleniem ból fizyczny, a wyciem — stan niezadowolenia z osamotnienia, które dla psa jako zwierzęcia sfory jest zawsze odczuciem przykrym.

Pamiętać jednak należy, że zwierzę odczuwa wyłącznie teraźniejszość. Pojęcie wczoraj i jutro nie istnieje dla niego. Przeszłość i przyszłość istnieją dlań tylko o tyle, o ile z czymś się kojarzą, jak np. założenie obroży oznacza zapowiedź mającego nastąpić spaceru.

Nie można psu w żaden sposób przekazać wiadomości, że np. pojutrze pójdziemy na polowanie; tak samo pies nie może sformułować myśli, że np. „wczoraj byłem głodny”.

Głosy wydawane przez psa są więc objawem stanu psychicznego w jakim się w danej chwili znajduje, podobnie jak radosne machanie ogonem świadczy o zadowoleniu. Ogon sztywno wzniesiony jest wyrazem podrażenienia i gotowości do walki, natomiast opuszczony i wciśnięty między nogi — dowodem depresji, która może być wynikiem choroby, osłabienia, strachu i wtedy jest zapowiedzią, że odruch ucieczki znajduje się w zdecydowanej przewadze nad odruchem walki. Ponownie należałoby przypomnieć, że pies w kontakcie z człowiekiem uczy się poznawać poszczególne słowa jako bodźce. Nigdy natomiast nie rozumie zdań jako zespołu pewnych abstrakcyjnych pojęć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *