Kategorie
Psy

Zmysł „telepatyczny” psa

Zmysł „telepatyczny” psa

Siódmym zmysłem, który nazwałem telepatycznym, obdarzony jest w mniejszym lub większym stopniu każdy pies. Nazwy tej używam na określenie ciekawego zjawiska, polegającego na tym, że psy zdolne są do odbierania wrażeń pozornie bez pośrednictwa któregokolwiek z opisanych już zmysłów. Często można zaobserwować, że pies „odgaduje” pewne stany psychiczne swego pana, a często i osób trzecich, mimo że niczym ich nie uzewnętrzniły. Zdaję sobie doskonale sprawę, że w większości wypadków tylko pozornie brak jest przejawów zewnętrznych, gdy tymczasem faktycznie nadawca tych odczuć wyraził je w niedostrzegalnych dla otoczenia, a przez niego nie zamierzonych, podświadomych ruchach czy dachowaniu się. Pies reaguje dzięki temu na stany psychiczne swego pana. Inaczej bowiem chodzi, mówi, a nawet oddycha człowiek spokojny i zadowolony, a inaczej zachowuje się w czasie gniewu, choćby tłumionego. To, co może wydać się nieuchwytne dla człowieka, jest wyraźnie dostrzegalne dla psa.

Obserwowałem jednak u wielu psów własnych i obcych zachowanie się dotychczas niewytłumaczone, a polegające na tym, że pies wykonywał pewne, zresztą łatwe zadania, które zostały mu przekazane wyłącznie myślą, bez ujawniania ich słowami czy gestami. Doświadczeń tych nie przeprowadzono w warunkach mogących im nadać znaczenie naukowe. Warto byłoby jednak zająć się tym bliżej pod kontrolą naukowców zajmujących się psychologią zwierząt. W zakres tej dziedziny wchodzą też zjawiska obserwowane przeze mnie na dwóch psach — jednym z nich był pudel, drugim bokser, które to rasy wykazują nieprzeciętną inteligencję. Wspomniane psy często zapowiadały zbliżanie się swego pana wtedy gdy ani wzrok, ani słuch, ani węch nie mógł im w tym pomóc.

Pudel był własnością osoby, która mieszkała w miejscowości mającej kilkanaście połączeń kolejowych z pobliskim miastem. Osoba ta często wyjeżdżała, pozostawiając psa w domu. Godziny powrotu sama nie mogła przewidzieć i wracała o najróżniejszych porach dnia. Domownicy spostrzegli, że pies nie zwracał uwagi na nadchodzące pociągi nawet wtedy, gdy spodziewano się przyjazdu jego właścicielki. Natomiast z zasady udawał się wśród objawów radosnego oczekiwania pod drzwi wejściowe, jeśli pani jego rzeczywiście była już na stacji. Nieraz działo się to w porze najzupełniej nie przewidzianej przez domowników, obserwując więc psa wyrażali zdanie, że tym razem na pewno się pomylił. Lecz prawie zawsze nie mylił się pies, choć pani wracała wcześniej,niż było to w programie. Wykluczone jest, by pies mógł słyszeć lub zwęszyć jej obecność na stacji, odległej o kilkaset metrów od domu. Poza tym pudel ten miał węch poniżej przeciętnego, a osoba ta przyjeżdżała nieregularnie, odpada więc i to przypuszczenie, że pies przyzwyczaił się do pewnej stałej godziny jej powrotu.

Drugi pies, mój własny, bokser, miał tapczan w hallu bez okien. Okna na ulicę wychodziły dopiero z sąsiedniego pokoju, którego drzwi były stale zamknięte. Domownicy zaobserwowali, że pies, niezmiernie do mnie przywiązany i inteligentny, przerywał sen i wyczekiwał mego przybycia już na parę minut przed moim zjawieniem się w domu. Początkowo sądziliśmy, że mimo dwóch pięter i zamkniętych drzwi, a często też i okien, pies słyszy kroki na ulicy. Dalsza obserwacja wykazała, że wyczuwał moją obecność wtedy, gdy nadjeżdżałem samochodem i wstawał, nim otworzyłem drzwi wozu. Przypuszczaliśmy, że poznaje warkot lub dźwięk hamowania znanej mu maszyny. Kiedy jednak pies zapowiadał me przybycie także i wtedy, gdy nadjeżdżałem obcym samochodem, i to w różnych porach, a nie zwracał uwagi na auta przywożące innych pasażerów, stanęliśmy przed zagadką nie rozwiązaną. Jaki zmysł pozwala psom w tych czy podobnych sytuacjach orientować się o zbliżaniu osób, do których są przywiązane albo właśnie osób im wrogich?

Nie mając dla tych dziwnych zjawisk innego wytłumaczenia, przyjąłem istnienie zmysłu ,,telepatycznego”. Polega on na odbieraniu pewnego rodzaju fal, stanowiących przejaw życia i bliskości osobnika, z którym dany pies jest zestrojony podobnie jak aparat nadawczy i odbiorczy w radiofonii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *